Brak minusa to nie plus

Znowu. Kolejne krótkie nagranie z TED, które zmienia sposób patrzenia na pewne sprawy. Mam całą playlistę takich i pewnie niedługo zbiorę je wszystkie razem i szerzej skomentuję, ale dziś chciałbym podzielić się z Tobą czymś, co właśnie zobaczyłem.

A zobaczyłem właśnie nagranie Shawna Achora z konferencji TEDx, która odbyła się w 2011 roku w Bloomington w Indianie.


(powyższe nagranie powinno uruchomić się z polskimi napisami – jeśli Ci przeszkadzają możesz je zmienić na angielskie lub po prostu wyłączyć)

To nagranie chyba nie wymaga szerszego komentarza, zanotowałem jednak (w Evernote, rzecz jasna) kilka rzeczy, które szczególnie zapadły mi w pamięć:

75% of job successes are predicted by your optimism levels, your social support and ability to see stress as a challenge instead of as a thread.

Jeśli te 3 czynniki – poziom optymizmu, wsparcie społeczne i postrzeganie stresu jak wyzwania zamiast jako zagrożenia – odpowiadają za 75% sukcesów w pracy, to mam wrażenie, że jest to coś, czemu powinniśmy się przyjrzeć ze szczególną uwagą. Tak jak Michał Szafrański w pierwszym rozdziale swojej książki Finansowy Ninja (nawiasem mówiąc doskonałej, polecam) pisał o tym, że już w szkole podstawowej powinniśmy mieć zajęcia z finansów, tak ja uważam, że za mało mówimy o optymizmie i pozytywnym nastawieniu do otaczającego nas świata. Miałem niesamowite szczęście wynieść to z domu, za co zawsze jestem wdzięczny moim Rodzicom.

The absence of disease is not health.

Natychmiast przyszły mi na myśl moje filtry, które pozakładałem na newsy polityczne. Choć trzeba przyznać, że nie są doskonałe – i dobrze! Inaczej nie dotarłaby do mnie dzisiejsza piosenka Pauliny Młynarskiej. To jest przykład pozytywnego nastawienia. Mieliśmy 3 możliwości:

  1. Zdenerowować się na czyjąś niekompetencję (reakcja negatywna)
  2. Przemilczeć temat (reakcja neutralna)
  3. Zrobić z tego dobrą zabawę i viral, który wywołuje uśmiech na twarzach słuchaczy (reakcja pozytywna)

Bardzo się cieszę, że wybraliśmy tę trzecią. Te moje filtry są wyborem gdzieś z pomiędzy możliwości 2 a 3, bo przemilczam wiadomości wstrzymując ich napływ i robię tym samym miejsce tym pozytywnym. Np. takie, jakie uwzględnił w swoim ostatnim newsletterze Artur Kurasiński99 Reasons 2016 Was a Good Year. Takimi należy się karmić. Faith in humanity: restored.

We need to reverse the formula for happiness which is this:
If I work harder I will be more successful.

Rzeczywiście – jeśli się nad tym zastanowić, to wyznaczanie sukcesu coraz cięższą pracą to zmierzanie ku samozagładzie. Bo przecież zawsze można pracować jeszcze ciężej, wydajniej, szybciej, dłużej, prawda?

Co innego, jeśli rozejrzymy się wokół, dostrzeżemy i docenimy to co mamy i dopiero ten status quo będzie determinantem tego, jak ciężko będziemy dalej pracować.

Reasumując, Shawn Achor w powyższym nagraniu przedstawia następujące zalecenia, powołując się na badania naukowe. Możesz zauważyć, że wszystkie nazwiska badaczy są odnośnikami do pojedynczej notatki w Evernote. Utworzyłem ją na potrzeby tego tekstu, ponieważ dotarłem do wsztstkich oryginalnych badań, których pełną treść zamieściłem w tej notatce, wraz z odnośnikami do źródeł. Porządek musi być 🙂

  • Każdego dnia, zapisz 3 rzeczy, za które jesteś wdzięczny. Umysł zacznie dostrzegać więcej takich faktów, aby ułatwić Ci to zadanie. (Emmons & McCulough, 2003) – tu ciekawostka, dokładnie dzisiaj, kilka chwil po tym jak napisałem zanotowałem ten punkt, takie samo zadanie okazało się być przedmiotem mojej dzisiejszej metydacji (Headspace, Apprietiation, Day 9). Przypadek? Nie sądzę! 
  • Opisywanie pozytywnych przeżyć z ostatniej doby pozwala “przeżyć je raz jeszcze” (Slatcher & Pennebaker, 2006)
  • Ćwiczenia uczą mózg, że odbiór świata zewnętrznego ma znaczenie.  (Babyak et al. 2000)
  • Medytacja pozwala umysłowi na uwolnienie się od “kulturowego ADHD”, pozwalając się skupić na tym, co naprawdę jest dla nas ważne (Dweck, 2007)
  • Przypadkowy / świadomy akt dobroci. Napisz jednego pozytywnego maila dziennie – dziękując lub wspierając kogoś z Twojego kręgu społecznego wsparcia (Lyubomirsky, 2005)

Widzę tutaj jeden temat, który najłatwiej wychwycą przeciwnicy tego rodzaju podejścia. Może oczywście przybrać różne formy, ale generalnie chodzi o coś w ten deseń:

Bzdury i brednie. Jeśli będziesz żyć w takiej bańce och-ach-ale-wszystko-jest-wspaniale, to gó***o będziesz wiedzieć o “prawdziwym życiu”.

Mam na to swój sposób, ale interesuje mnie co Ty – po obejrzeniu tego nagrania – o tym sądzisz. Jak odeprzeć taki atak?

Uważaj!

Nigdy nie wiadomo, kiedy pojawi się nowy tekst na tym blogu. Jeśli nie chcesz, aby Cię ominął - zostaw maila, dam Ci znać :)

2 comments

  1. W pierwszym momencie, w którym przeczytałam, że należy karmić się dobrymi rzeczami w mojej głowie zapaliła się lampka. W moim odczuciu należy zachować balans – zdać sobie sprawę z tego co złego się dzieje na świecie – w moim przypadku jak wiesz, jest to kwestia praw zwierząt, niepohamowanego konsumpcjonizmu naszej ery, który przekłada się na barbarzyństwo rodzaju ludzkiego wobec Ziemi i jej mieszkańców – a następnie czerpanie szczęścia z bycia człowiekiem, który małymi krokami robi małe, dobre rzeczy. Dla kogoś będzie to spełnianie się jako znakomity lider, dla innych będzie to walka o równe prawa kobiet. Nie trzeba być zgorzkniałym i smutnym będąc zaangażowanym w sprawy, które wymagają zaangażowania i nieraz nie są przyjemne, jeśli spojrzy się na swoją działalność jako na coś, co jest nam niezbędne do odczuwania szczęścia.

    Dziś mamy finał WOŚP – nie chodzimy przecież smutni, że tyle dzieci czy osób starszych nie otrzymuje należytej opieki medycznej, ale uśmiech nie schodzi nam z twarzy, że my – jako społeczeństwo – robimy dziś coś, żeby komuś innemu, kiedyś było lepiej, łatwiej, bez bólu.

    I chyba o to kaman – w moim przypadku szczęście to bycie dobrym człowiekiem – kiedy pomożesz przejść starszej pani przez drogę, dasz schronienie zwierzęciu podczas mrozu, będziesz człowiekiem, a nie tylko szefem w relacjach z podwładnymi, dasz komuś nadzieję i energię. Niby to świata nie zmieni, ale cóż – jesteśmy tylko – a jednak AŻ – małymi cegiełkami, które budują przyszłość ludzkości. 🙂 Dlatego uważam, że odcinanie się od wszystkiego jest złym podejściem, ale już eliminowanie złych rzeczy – tak jak w twoim przypadku polityki – w którą nie masz intencji się mieszać – jest jak najbardziej wskazane.

    Jest to temat niezwykle indywidualny. 🙂

  2. Pingback: Helena Siadlak

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*
*