Carpe diem!

Dyskusja o skutecznym wykorzystywaniu “dzisiaj” chodziła mi po głowie już od jakiegoś czasu. Myślę, że przyszedł na nią czas 🙂

Jeden z moich serdecznych przyjaciół ma otrzymać w maju nagrodę Ministra Kultury, więc spędziłem trochę czasu na poszukiwaniu przedwojennych piosenek, które mogłyby nadać właściwego klimatu tej miłej uroczystości. Podczas tych poszukiwań trafiłem na doskonałą piosenkę z filmu “Piętro wyżej”:

W gościnnym wpisie na Blogu Alexa zacytowałem słowa Denisa Witley’a, który powiedział, że  “people used to overestimate tomorrow and underestimate today”. I czerpanie z życia tego co najlepsze nie dotyczy tylko fizycznych wartości o jakich śpiewa wyżej Eugeniusz Bodo. To co znajdujemy w książkach przekłada się bezpośrednio na naszą przyszłość. Ale akcję musisz podjąć teraz. Nie jutro, nie za tydzień. Teraz.

Rozpocząłem ten post słowem “dyskusja” a nie “wpis” czy “post” – powstaje zatem pytanie – czy już dziś robisz to co kochasz i dostajesz to co chcesz czy odkładasz wszystko do jutra?

Zapraszam do dyskusji w komentarzach 🙂

Uważaj!

Nigdy nie wiadomo, kiedy pojawi się nowy tekst na tym blogu. Jeśli nie chcesz, aby Cię ominął - zostaw maila, dam Ci znać :)

2 comments

  1. Dzień dobry

    Słowa: “Carpe diem” brzmią bardzo znajomo, zwłaszcza, że blog, który prowadzę ma identyczną nazwę.
    Słuchając wyżej podanej piosenki przypomniało mi się istnienie innej, z czasów bardziej “współczesnych”. Jest to piosenka, której oryginalny tytuł po indyjsku brzmi: Kal Ho Naa Ho
    Śpiewa ją (w teledysku przynajmniej, w rzeczywistości jest to ktoś inny) znana gwiazda Bollywood: Shahrukh Khan
    Jako, że film może wielu zrażać, ponieważ pochodzi z serii wielu filmów “Bollywodzkich”, tak ja gorąco polecam obejrzenie tejże ekranizacji, której tytuł brzmi jak główna piosenka, tj.: Kal Ho Naa Ho (film, “nie myśl o jutrze, korzystaj z każdej chwili-> chwytaj dzień”).

    Pozdrawiam, Agnieszka.

  2. Idea życia “tu i teraz” czy też w myśl tego, o czym pisałem pod innym postem “Begin each day as if it was on purpose” jak najbardziej mi się podoba i jestem coraz bliżej tego. Moje ostatnie 3 tygodnie są bardzo blisko tego 🙂 I faktycznie nie ma co czekać z decyzją o działaniu na jutro, następny tydzień, rok itd. Są jednak sprawy, z którymi jest jak z roślinką – musimy dać jej czas by ziarenko zaczęło rosnąć.

    Mam przeświadczenie, że “tu i teraz” nie da się stworzyć z dnia na dzień … można dziś zasiać to ziarenko, starannie pielęgnować każdego dnia by za jakiś czas (kilka tygodni, miesięcy) móc w pełni cieszyć się życiem “tu i teraz” 🙂

    Pozdrawiam radośnie,
    Orest

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*
*