Kiedy mam napisać coś o sobie, to zawsze stawiam sobie pytanie – czy napisać oficjalnie, z animuszem, prawdziwie i profesjonalnie:

Ludwik C. Siadlak – Trener, coach, life-advisor, absolwent University of Oxford, Honorowy obywatel miasta New Britain w Conecticut, USA,…. (itd. itp.)

czy może po prostu, tak jak ja to czuję:

Ludwik C. Siadlak – Człowiek, który lubi wstawać rano, żeby stawiać czoła nowym wyzwaniom. A poza tym zapalony motocyklista i stały bywalec warszawskich teatrów.

Tak czy owak, zanim skończyłem 21 lat wystartowałem własną firmę, którą nieprzerwanie prowadzę do dzisiaj i cieszę się szczęśliwym i dostatnim – nie tylko ekonomicznie – życiem. O tym co mnie najbardziej pasjonuje, poza pracą, piszę na tym blogu.

Od pracy jest inna część tej strony, ale moje przygody zawodowe można streścić tak: jestem od tego, żeby moim klientom było lepiej. Prowadzę intensywne szkolenia i coachingi, które wpływają na jakość wykonywanej przez nich pracy, oszczędzają ich czas i mają sprawić, żeby ta praca była po prostu… przyjemniejsza.

[thb_counter style=”style1″ heading=”godzin przeprowadzonych szkoleń”]4000[/thb_counter]
[thb_counter style=”style1″ speed=”2200″ heading=”zadwolonych klientów”]600[/thb_counter]
[thb_counter style=”style1″ speed=”3800″ heading=”ukończone projekty szkoleniowe w 2014 roku”]32[/thb_counter]
[thb_counter style=”style1″ speed=”4200″ heading=”opublikowanych artykułów o rozwoju osobistym”]40[/thb_counter]

Lubię książki, kobiety, burgery, elektroniczne gadżety, muzykę kameralną, lotniska, prywatne biblioteki, lasy i psy. Trochę biegam, ale jeszcze nie weszło mi to w krew, więc nie mogę powiedzieć, że lubię. Ale będę. Wiem to. Szczególnie teraz, po wypadku, chcę w ramach rehabilitacji, tak z rozpędu, nabrać jeszcze lepszej formy i kondycji niż dotąd.

Aha, jeszcze jedno lubię. Poniedziałki. Nie wiem co Wy macie z tą nienawiścią do nich. Nowy tydzień to nowe wyzwania, nowi ludzie i nowe oczekiwanie na przelew za fakturę wystawioną w ubiegłym tygodniu, hello! 🙂