W pierwszym poście tego blogu „Wczesne wstawanie: Ostateczne starcie” rozmawialiśmy o tym JAK to zrobić by przy minimalnym wysiłku wstawać o dowolnej porze. Warto jednak podyskutować o tym DLACZEGO warto to robić.

Powodów jest wiele – każdy kto wstaje wcześnie wie o tym doskonale. Z czasem pojawia się ich coraz więcej. Jeśli jednak zaczniemy rozmawiać o rzeczach (nawet z pozoru drobnych!) może okazać się, że najwięcej przyjemności sprawiają nam elementy, na które do tej pory nie zwracaliśmy uwagi.

  1. Świt – niezaprzeczalnie najważniejszy element dnia, który wpływa na naszą produktywność. Zachód słońca jest romantyczny – wschód ładuje nasze wewnętrzne baterie i napawa entuzjazmem i energią do pracy
  2. Cisza – wstając 2-3 godziny przed resztą świata masz 2-3 godziny ciszy i spokoju, kiedy możesz zrealizować najważniejsze zadania dnia.
  3. Pierwszy posiłek – jeśli nie przyzwyczailiśmy naszego organizmu do takiego trybu, to zjedzenie śniadania tuż po wstaniu z łóżka jest mało przyjemnym doświadczeniem – nasze ciało potrzebuje czasu, aby zacząć pracować (jak nierozgrzany silnik samochodu!) – dzięki wcześniejszej pobudce Twój żołądek zacznie wołać o dobre śniadanie. (To samo tyczy się pozostałych czynności fizjologicznych 🙂 )
  4. Ćwiczenia – jeśli chcesz mieć naprawdę dużo energii w ciągu dnia (całego dnia) – musisz pozwolić organizmowi się rozgrzać (patrz analogia do samochodowego silnika) – 10-15 minut wystarczy aby rozciągnąć wszystkie mięśnie, ścięgna  i stawy – szybszy obieg krwi w organizmie dotleni całe ciało i dostarczy porządnej dawki energii
  5. Natura – jeśli zdarza Ci się urządzić sobie wypad na wieś – do lasu, na piknik – doskonale wiesz jak wiele dystansu do naszego codziennego życia dostarcza kontakt z naturą – poranna mgła i rosa, śpiew budzących się ptaków. Jeśli nie mieszkasz w ścisłym centrum dużej aglomeracji – możesz mieć karnet na taki koncert codziennie rano!

Mimo, że może brzmieć to kontraproduktywnie – wczesne wstawanie (podparte poranną rozgrzewką i zdrowym śniadaniem) sprawia, że w ciągu dnia jesteśmy o wiele bardziej wypoczęci i odczuwamy o wiele mniej naturalnego zmęczenia (zarówno psychicznego jak fizycznego).

Istotny tip: jeśli jeszcze nie masz nawyku wstawania o 4, 5 czy 6 rano – spróbuj. To nic nie kosztuje, a w czasie świątecznych porządków pozwoli Ci na zrealizowanie kilku ważnych zadań zanim wpadniesz w wir przedświątecznych przygotowań.