Porządkuję swoje notatki w Evernote i trafiłem na zachowany artykuł o Romanie Klusce, założycielu firmy Optimus. Przytoczę tylko jego pierwszy akapit, bo to on rzucił mi się w oczy:

– Początki firmy Optimus, to także okres narodzin polskiego kapitalizmu. Jak wtedy prowadziło się działalność gospodarczą?

– Wówczas, gdy zaczynałem swoją przygodę z firmą Optimus, był to zupełnie inny świat z kilku powodów. Przede wszystkim społeczeństwo polskie było w zdecydowanej większości zjednoczone przeciwko komunizmowi. Wówczas obecna była również ogromna nadzieja, entuzjazm i chęć pracy do zmiany i do tego, że wreszcie będzie lepiej. Była niesamowicie pozytywna energia, która pozwalała na rozwój gospodarczy Polski.

(źródło)

I teraz mam jedną prośbę do Ciebie, Czytelniku.

Rozejrzyj się. Zastanów, czy jako społeczeństwo mamy nadzieję, entuzjazm i chęć do pracy?
Czy może gdzieś po drodze je utraciliśmy?

Jest 2016 rok, a my walczymy ze sobą nawzajem: jedna partia z drugą, liberałowie z konserwatystami, pro-choice z pro-life. Przykłady można mnożyć.

Coraz bardziej i coraz boleśniej odnoszę wrażenie, że patrzymy tylko na to, co nas otacza tak daleko jak możemy sięgnąć siłą głosu, aby wykrzyczeć to, co mamy do powiedzenia. Ten dystans się zmniejsza i to co budzi moją największą trwogę to to, że już za chwilę będziemy patrzeć tylko tak daleko, jak sięgną nasze pięści.

Jest 2016 rok, a ja nie potrafię wyobrazić sobie audycji w telewizji publicznej, która przedstawiłaby merytoryczną rozmowę ludzi o różnych poglądach, którzy są pełni szacunku i klasy mimo dzielących ich różnic.

Polityczno-gospodarczy klub dyskusyjny, który w obecnym klimacie społecznym nie ma racji bytu. Klub, którego obecności w życiu publicznym łaknę.

Wielkie umysły rozmawiają o ideach,
Średnie umysły rozmawiają o wydarzeniach,
Małe umysły rozmawiają o ludziach.
— Eleanor Roosevelt.

Jak daleko patrzysz? O czym rozmawiasz?

Kiedy wstaniesz od biurka, aby pójść po kawę, zrób mi proszę tę uprzejmość i zastanów się przez 30 sekund, co Cię porusza.

Różnorodne pomysły i idee? Chęć dokonania zmiany, entuzjazm, nadzieja?
Czy może sytuacje, które spotykasz na co dzień?
A może wkurzają Cię ludzie, którym i tak nie przetłumaczysz swoich racji, bo są tak zacietrzewieni w swoich poglądach?

30 sekund.

Niech to będzie Twoje sprzęgło. A potem, zanim ruszysz dalej, pomyśl – może warto zmienić bieg?

 


Wersja audio tego tekstu: